Muzyczny Pamiętnik
Blog > Komentarze do wpisu

Przyjaciele grają Hajduna. Koncert w Radiu Gdańsk (Allegro Records, 2011)

 

W 2009 roku wytwórnia Allegro Records wydała przepiękny, trzypłytowy album z utworami wybranymi Janusza Hajduna, o którym można poczytać w moim poprzednim wpisie. W tym samym roku, 14 listopada w Studiu Koncertowym im. Janusza Hajduna w Radiu Gdańsk odbył się koncert poświęcony temu wspaniałemu pianiście i kompozytorowi. W koncercie wzięli udział najwięksi Muzycy, będący jednocześnie największymi przyjaciółmi Janusza Hajduna. Byli to: Wanda Staroniewicz (śpiew), Włodzimierz Nahorny (fortepian), Piotr Nadolski (trąbka i flugehorn), Marcin Wądołowski (gitara), Wojciech Staroniewicz (saksofon tenorowy i sopranowy), Janusz "Macek" Mackiewicz (kontrabas), Dominik Bukowski (wibrafon), Darek Herbasz (saksofon tenorowy), Adam Golicki (perkusja), Kuba Hajdun, syn Janusza (fortepian) oraz Tomasz Olszewski (prowadzenie). Koncert zarejestrowano i został następnie przepięknie wydany przez Allegro Records w roku 2011 pod tytułem "Przyjaciele grają Hajduna".
Płyta zawiera czternaście utworów, znanych nam z wydawnictwa "Janusz Hajdun utwory wybrane", przearanżowanych i wykonanych przez wspaniałe ikony współczesnego jazzu. Kompozytorem wszystkich utworów jest Janusz Hajdun, wyjątkiem jest tylko "Na wylot" (Henryk Kuźniak, Janusz Hajdun) i "Wolność nogi" (Janusz Hajdun, Mariusz Stopnicki).
Otwierający - oraz - zamykający płytę "Świat nie jest taki zły" w przepięknej aranżacji Wojciecha Staroniewicza zaskakuje wspaniałym, silnym damskim głosem Wandy Staroniewicz. W Hajdunową piosenkę Artyści tchnęli nagle tak wiele pięknego, skocznego jazzu, z cudnie prowadzącym saksofonem, że utwór aż kipi nowością, odrodzeniem, pełnią życia, a lekko płynąca gitara zdaje się rozwijać pąkówki jabłoni, nadając jej świeżości i czystości. Z kolei w utworze "Zdania i uwagi", pięknie rozimprowizowanym, nie można przejść obojętnie obok cudnego kontrabasu w dłoniach Janusza Mackiewicza, dającego kompozycji ciepło i intymność przy porywającym nas w odległe krainy saksofonie. Utwór, który zachwycił mnie niesamowicie w oryginale, tu - w aranżacji Dominika Bukowskiego, okraszony delikatnymi dźwiękami jego wibrafonu, daje poczucie całkowicie obezwładniającej magii, kominkowego ciepła w zimowy dzień pełen białego puchu za oknem. No i ta wspaniała solówka "Macka"! Wisienka na torcie!
"Na wylot", piękna miniaturka z płyty "Janusz Hajdun utwory wybrane", która porwała mnie niesamowicie, pozostawiajac jedynie żal, że trwała tak krótko, zostaje tu (w aranżacji Dominika) rozbudowana aż do ponad siedmiu minut. Z pierwszymi już sekundami wibrafon subtelnie budzi ją do życia, nadając kształt i kierunek rozwoju, którego ścieżki buduje perkusja. Piękny, tęskny saksofon rusza tą drogą, prowadząc zbłąkanego słuchacza do ciepłej krainy wiecznego szczęścia. Jak wspaniałym, doskonałym Muzykiem trzeba być, żeby nie dość że nie pozwolić zginąć Muzyce zmarłego Artysty, to jeszcze tak umiejętnie nadać jej nowego życia, aby - wciąż w pełni siły - porywała i oczarowywała kolejnych słuchaczy!
Jako najsłabsze, najmniej porywajace mnie utwory z całego trzypłytowego albumu z utworami wybranymi Hajduna oceniłam "Wyliczankę" oraz "Tango". Tu jednak spotkała mnie olbrzymia niespodzianka - "Tango" w aranżacji Wojciecha Staroniewicza, rozpoczęte silnym kontrabasem wraz z wzlatującą, wibrującą na tle saksofonu trąbką, nie tylko przypada mi od razu do gustu, ale powoduje, że nie mogę powstrzymać się przed powtórnym wysłuchaniem tej kompozycji! Czyste piękno w cudownej postaci, pełne potęgi dętych instrumentów szalejących przy rozhulanej perkusji i lekko powiewającym w powietrzu, kołyszącym wibrafonie.
Kompozcyja "Urodziny Stanleya" w aranżacji Wojciecha Staroniewicza uwodzi dźwiękami od pierwszych już sekund, gdy rozpływający się w słuchaczu "od środka" wibrafon kołysze nas lekko, kiedy "zza pleców" wkrada się potężna orkiestra dęta... Sekcja dęta (Piotr Nadolski, Wojciech Staroniewicz, Darek Herbasz) daje ogromny, piękny popis wspaniałych indywidualności, z których każdy wysyła w świat swój własny obłoczek pełen cudownych dźwięków, pozwalając na ich połączenie gdzieś wysoko w górze tak, by utworzyły dźwiękowy latający dywan, niosący słuchacza po magicznej dźwiękowej krainie.
Przepiękna "Wolność nogi" oraz wpadająca w ucho "Ballada o św. Bazylim" to utwory zaaranżowane i wykonane przez Kubę Hajduna (fortepian), syna Janusza. Wspaniałe, doniosłe, z lekką nutką tęsknoty płyną spokojnie biało-czarnymi klawiszami, kołysząc świat w rytmie muzyki Janusza Hajduna...
Tu następuje zmiana klimatu - wspaniały trójmiejski kontrabasista, Janusz Mackiewicz, częstuje nas dwoma "Hajdunowymi" utworami w swojej aranżacji - są to: lekki, zabawny, lecz pełen jazzowych emocji "Katar" w wersji instrumentalnej oraz baśniowe, barwne "Miasteczko z Andersena" z kruchym, delikatnym wibrafonem przeciwstawionym silnemu, potężnemu kontrabasowi. Instrumenty pięknie flirtują z sobą w przestrzeni tworzonej przez perkusję. Bajeczny, nieziemsko piękny saksofon dodaje całości baśniowego klimatu, nastroju radosnego oczekiwania na kolejny piękny, dobry dzień. Spokój, ciepło, radość, szczęście - to emocje, które wypływając z instrumentów doskonałych Muzyków sprawiają, że "Miasteczko z Andersena" staje się w naszej wyobraźni coraz bardziej realne i naturalne.
Przechodząc w lżejsze klimaty, nadchodzi pora na "Tryptyk", czyli "Pijak" i "Wariat" w aranżacji Wojciecha Staroniewicza, z przecudnym saksofonem i silnym, emocjonujacym głosem Wandy Staroniewicz oraz "Kwiaciarka" (aranżacja i wykonanie: Włodzimierz Nahorny). "Kwiaciarka" wypływa pięknie spod palców mistrza fortepianu, krążąc uwodzicielsko wokół słuchacza, zaczepiając go co chwilę i uciekając. Tak pięknie oddaje cały przekaz Hajdunowej piosenki, że nie potrzeba tu słów - klawisze, pieszczone palcami pianisty, zdają się same krzyczeć w świat: "ja chcę tylko, żeby każdy szczęście swoje miał"! Równie pięknie i wiernie Nahorny opracował też i zagrał "Dziewczynę w morzu zakochaną", przedostatni utwór na tej płycie.
Koncert w Radiu Gdańsk, a tym samym płyta "Przyjaciele grają Hajduna" kończy się finałowym wykonaniem kompozycji "Świat nie jest taki zły", z ogromem doskonałych Muzyków, wydobywających ze swoich instrumentów największe muzyczne skarby oraz pięknym, pełnym emocji głosem Wandy Staroniewicz.
Nie dość, że płyta - sama w sobie - nagrana w tak doborowym składzie, jest niesamowicie piękną perełką, pełną cudnych skarbów, wspaniałych improwizacji tworzących piękny świat pełen magicznych dźwięków, to jeszcze stanowi ona niewyobrażalnie wręcz doskonały hołd dla trójmiejskiego pianisty i wszechstronnego kompozytora, jakim był łączący ich wspólny przyjaciel - Janusz Hajdun! Patrząc na to, albo i lepiej - słuchając tych wspaniałych dźwięków pełnyhc uczuć - aż chce się zaśpiewać, że naprawdę "Świat nie jest taki zły"!

Marta Ratajczak

niedziela, 08 grudnia 2013, ratajczakmartam

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: